piątek, 23 maja 2014

Obserwacja za obserwację? Nie, dziękuję.

Hej!
Już kilka razy spotkałam się z czymś takim jak "Obserwacja za obserwację?". I teraz pada pytanie: czy warto? Trochę się nad tym zastanawiałam. Załóżmy, że mój blog stał się popularny, mam np. 500 obserwatorów, no i teraz: którzy z nich są prawdziwi? Moim zdaniem, chyba lepiej jest mieć kilku prawdziwych obserwatorów, niż na przykład stu, którzy w ogóle nie czytają mojego bloga. Czasami niektórzy z was wpisują w komentarzach linki do swoich blogów. Ja czytam wszystkie te komentarze i na każdego Waszego bloga wchodzę i naprawdę mi się podobają.
Więc uprzedzam pytania niektórych: Nie. Jak spodoba mi się Twój blog, to go zaobserwuję, naprawdę :)





Mój pies ^ Zdjęcia nijak się mają do tematu posta, haha :)
I mam do Was jeszcze jedno pytanie: Chcielibyście posta o moim sprzęcie fotograficznym? Piszcie mi proszę w komentarzach :)
A jakie jest Wasze zdanie na temat "obserwacji za obserwację" ?


4 komentarze:

  1. Przyznam, że sama kiedyś tak robiłam, ale to jest bez sensu -,- To tylko liczby, prawdziwi czytelnicy są ważniejsi od głupich cyferek ;) ♥
    KLIK-BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektórym osobom obserwatorzy są tylko i wyłącznie potrzebni do współprac. Dla nich nie ważne jest to, czy ktoś czyta ich bloga, byleby cyferek było więcej -,-
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Obserwacji za obserwację stanowcze NIE! Chyba, że komuś potrzebna jest liczba aby nawiązać współpracę. Bez sensu jest mieć obserwatorów których nie obchodzi o czym piszesz i kim jesteś.

    Zapraszam do mnie: kindziamindziaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam takie samo zdanie, przecież to strasznie płytkie, czy liczy się tylko liczba obserwatorów?Ni elepiej zgromadzić prawdziwych czytelników?
    http://avenuefranche.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń